UKRAIŃSKO-POLSKIE CENTRUM AKADEMICKIE NAUKI I KULTURY przy PAŃSTWOWYM UNIWERSYTECIE w CHARKOWIE imienia W.N. KARAZINA
УкраїнськаРусскийPolskaEnglish

  • RECENZJE STUDENTÓW–MECHANIKÓW POLITECHNIKI ŁÓDZKEJ 
    O PODRÓŻY DO CHARKOWA WE WRZEŚNIU 2012

    ВІДГУКИ

    Marek Klich: "Nasza podróż na Ukrainę tak naprawdę stała pod wielkim znakiem zapytania. Nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać, ponieważ tak mało o niej wiedzieliśmy. Tuż po opuszczeniu dworca kolejowego w Kijowie, zmieniliśmy środek transportu na busa, którym przemiły Pan kierowca dostarczył nas w miejsce docelowe wyprawy – do Charkowa. Każdy dzień pobytu ukazywał nam przeróżne strony Ukrainy. Jednak najbardziej utkwiła mi w pamięci wyjątkowa opieka naszych koleżanek, wolonterek Centrum Ukraińsko-Polskiego, które z wyjątkową starannością dbały o to, żebyśmy jak najwięcej dowiedzieli się o tym co się mieści w Charkowie, o Uniwersytecie i jego historii. Nad bardzo aktywnym programem czuwała Pani Profesor Natalya N. Kizilowa, organizując czas na pokazaniu uczelni, jej wydziałów oraz instytutów badawczych, nie zapominając o rozrywce. Równie miłym zaskoczeniem okazała się wizyta w szkole średniej „Obdarowanist”, gdzie zostaliśmy bardzo miło powitani przez ich uczniów, oraz zaznajomieni z ich szkołą, obyczajami i pasjami. Podróż ta z pewnością zapiszę się w mojej pamięci, chociażby dlatego, że przełamała wiele stereotypów i pokazała Ukrainę taką jaka jest – piękną”.

     

    ВІДГУКИ

    Krzysztof Żukowicz: „Wyjazd na Ukrainę był przygodą pełną wspaniałych wspomnień i nowych znajomości. Zacznijmy jednak od początku. Do Kijowa dotarliśmy przed 9, na peronie powitała nas Olga jedna z dziewczyn, które były wcześniej w Polsce, oraz kierowca, który zabierał część grupy goszczącej na Uniwersytecie Karazina. 500 km drogi większość grupy spędziła odsypiając podróż, podczas gdy inni podziwiali widoki za oknem. Pierwszy wieczór obfitował w pytania „Jak my sobie będziemy tu radzić?”, „ Jak będziemy się dogadywać?”. W rezultacie obawy były niepotrzebne, gdyż wszędzie gdzie się pojawialiśmy, spotykaliśmy się z ogromną życzliwością. Nasze obawy o komunikacje z Charkowem rozwiało pojawienie się, teraz już naszych dobrych znajomych, wolonterek Centrum Ukraińsko-Polskiego, wytrwale oprowadzających nas po mieście i pomagających w rozmowach gdzie sam migowy nie wystarczał. Wyjazd miał na celu przede wszystkim pokazać czym zajmują się wybrane wydziały i instytuty uczelni, tu ogromne podziękowania dla Pani Profesor Nataly N. Kizilow, która dbała nie tylko o to byśmy jak najwięcej zobaczyli ale również byśmy poczuli się w murach Karazina jak na Politechnice Łódzkiej. 

    Niewątpliwie nie była to ostatnia podróż na Ukrainę i mam nadzieję że będziemy mogli odwdzięczyć się równie wielką serdecznością z jaką byliśmy goszczeni”.